Wyobraź sobie taką sytuację: jest powódź, woda utrzymuje się przez kilka dni, podtapiając piwnicę, demolując hodowle i drzewka owocowe w sadzie. To wszystko kosztuje. Miarodajnej nocy, o godzinie drugiej, słychać łomot w drzwi: – Obywatele, uciekajcie! – O co chodzi? – Przerwała się tama na zalewie, idzie dwumetrowa fala wody! [ Read More ]